Bilans dotychczasowy:
przedmiotów zaliczonych: +2
dni wolnych: +12
śnieg: +∞
choinka: +1
bombki: -1
powodów do zadowolenia: +101
Czas zwątpienia, niepewności i strachu na szczęście minął. Przynajmniej na jakiś czas.
Teraz mogę swobodnie cieszyć się nadchodzącym czasem. Nastaje magia świąt. Za oknem biało. Ledwie wyczuwalny mróz sprawia, że powietrze jest niezwykle rześkie. Czekam aż się ściemni, żeby cieszyć się blaskiem mojej choinki. Nieduża i skromna, lecz bez niej nie wyobrażam sobie świąt. Gdzieś po kątach pochowane leżą prezenty. Podobno oprócz umiejętności darowania innym rzeczy, należy umieć też je przyjmować. Bawi mnie, i bardzo cieszy, wyraz twarzy bliskich w momencie, gdy dostają prezenty. Mix zmieszania, podziękowania, chęci odwdzięczenia się, zaskoczenia, radości. Wszystko to co chciałabym w nich zobaczyć.
Pomimo tych drobnych zamieszań w międzyczasie, jestem szczęśliwa. Może nie tryskam entuzjazmem na wszystkie strony, ale wypełnia mnie wewnętrzny spokój.