ucieczka

27 06 2009

Chciałabym coś napisać. Coś twórczego. Wyrzucić z siebie te wszystkie słowa, które krążą w umyśle. Nie wiem czemu, ale nie umiem. Gdy je tutaj odtworzę, wydaję się jakieś błahe, bez znaczenia. Zresztą jak wszystko chyba…

Przechodzę kryzys. Odczuwam to nie tylko w kwestii psychicznej. Źle się czuję. Od jakichś dwóch tygodni sen nie przynosi mi ukojenia. Jest strasznie niespokojny. Hmm rwie się. Jak od dawien dawna po obudzeniu się nie pamiętam, nie mam pojęcia czy mi się coś śniło, tak teraz śnię. Koszmary. Budzę się co chwilę. To co widzę w snach nie jest przyjemne. Napawa strachem. Lękiem.

Boję się…

Nie jestem przesądna. Staram się myśleć realistycznie. Chcę wierzyć, że będzie dobrze. Musi być… Chociaż nie jest łatwo. Nie wiem co się stało, ale nie jestem już tak pewna tego co postanowiłam. Wszystko się jakoś pieprzy. Moja wiara, nadzieja się gdzieś ulatniają. Nie umiem, tak jak jeszcze niedawno, uwierzyć w to co widzę oczami wyobraźni. Wszystko się rozmywa. Zatraca się…

Wyjeżdżam. Znikam na jakiś czas. Może w końcu uciekam, tak jak tego chciałam. Odcinam się od świata. Praktycznie całkiem. Jak co roku… Może przemyślę parę spraw. Może jakoś zregeneruję siły. Może dojdę do siebie. Może… Nie wiem jak…

Popatrz jak pięknie jest
po prostu zabić się z miłość…


Działania

Informacja

4 odpowiedzi

28 06 2009
hana

“Popatrz jak pięknie jest
po prostu zabić się z miłość…” nic nie rozumiem, to odpychające się magnesy.

28 06 2009
xx

.

29 06 2009
taki sobie ktoś

Kolega mi kiedyś nie raz powiedział takie coś: “Przestań mówić że coś zrobisz, po prostu rób to, zrób to, nikomu się nie chwał że tak postanowiłeś, nikomu nie mów że coś robisz, ludzie sami to zauważą.”. Na początku pomyślałem sobie że to głupota, ale jak zacząłem tak robić to zobaczyłem różnicę.
Chodzi o to, że jak coś mówisz innym i obiecujesz sama sobie/czy też komuś to ciężej jest to zrobić, bo jesteś pod pewnego rodzaju presją, a gdy robisz coś sama dla siebie, nie mówiąc o tym nikomu, to masz większe szanse na to że Ci się powiedzie.
Spróbuj nie obiecywać wszystkim czegoś, obiecaj coś sobie. Bo wszystko co robisz, robisz dla siebie, a nie dla innych (no nie wszystko bo są niektóre rzeczy które robi się dla innych, a nawet większość rzeczy powinno się robić dla innych).
Może zobaczysz różnice tak jak ja.. i wreszcie Ci się uda zrobić coś tak jak tego chcesz…
Napisałem to wszystko bo widzę, że cały czas piszesz że masz w planach coś zmienić itp. itd. a nadal stoisz chyba w miejscu (a tak to przynajmniej wygląda od tej strony monitora).

12 07 2009
RenifeR

Na dobrą sprawę powinnam przestać pisać… Bo po co? W końcu tutaj w jakimś stopniu zawieram swoje myśli. Piszę o tym co chcę robić, co planuję, co się dzieje. A skoro powinnam “robić a nie mówić” to cóż…