zdarzenie w całości

31 10 2008

“Gdyż, mówiąc po ludzku, śmierć jest rzeczą ostateczną i, mówiąc po ludzku, nadzieja istnieje, póki istnieje życie. Ale, rozumując po chrześcijańsku, śmierć nie jest czymś ostatecznym, jest tylko drobnym zdarzeniem w przebiegu całości, to znaczy życia wiecznego, i, rozumując po chrześcijańsku, w śmierci jest nieskończenie więcej nadziei niż wtedy, kiedy po ludzku mówimy, że istnieje jeszcze życie, nawet życie w pełni zdrowia i sił.”

Søren Kierkegaard

edit 19:00

Wszystkich świętych, wszystkich zmarłych. Lubię te święta. Cmentarz emanuje wtedy taką magią… Paradoks – miejsce mogił bijących chłodem jest wtedy takie ciepłe od błyszczących lampek… Mogłabym stamtąd nie wychodzić przez te dnia…
Najodpowiedniejsze miejsce dla moich chorych myśli.
Najodpowiedniejsze miejsce dla mojej milczącej duszy.
Najodpowiedniejsze miejsce dla mojego zmęczonego ciała.

Ale…
To nie będzie dobry weekend.
Nie pytaj czemu.
Nie mów, że nie mogę tego wiedzieć.
Nie mów, że wszystko się okaże dopiero.
Ja wiem jak będzie.
Niestety wiem…





…stanie się wadą…

29 10 2008

“Być może lepiej dla nich, że dotrą do granic i zrozumieją jak ważne jest, aby się odważyć, by rozmawiać z nieznajomymi, by nauczyć się gdzie można spotkać ludzi, aby unikać wracania do domu z zamiarem oglądania telewizji lub czytania książki – jeżeli tak nie zrobią, przestaną dostrzegać jakie życie ma znaczenie, samotność stanie się wadą, a długa droga powrotna do obcowania z innymi ludźmi nie zostanie nigdy odnaleziona.”

Paulo Coelho

Lubię książki…
A jakie życie ma znaczenie…?

Gubię drogę.
Tylko sama nie wiem czy chcę ją odnaleźć…





Time out

27 10 2008

“Zawsze na świecie ktoś na kogoś czeka, czy to na dalekiej pustyni, czy w samym sercu gwarnego miasta. I gdy w końcu skrzyżują się drogi tych dwojga i spotkają się ich spojrzenia, to wtedy znika cała przeszłość i cała przyszłość. Liczy się tylko ta chwila i owa niewiarygodna pewność, że wszystko pod niebieskim sklepieniem zostało zapisane jedną Ręką. Ręką, która obdarza miłością i stwarza bliską dusze dla każdego śmiertelnika, który w słonecznym świetle krząta się niestrudzenie, wypoczywa i szuka swego skarbu. Bo jeśliby tak nie było, to marzenie całego ludzkiego rodzaju nie miałoby najmniejszego sensu.”

Paulo Coelha

Muszę odpocząć. Nie mam już siły na to wszystko…

Ale…

“– Jak mam rozpoznać swoją Drugą Połówkę?
– Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki, odrzucenia, rozczarowań. Nigdy nie wolno nam rezygnować z poszukiwania Miłości. Ten, kto przestaje szukać, przegrywa życie.”

Paulo Coelha

Może jeszcze nie przegrałam…? Może jeszcze nadejdzie czas, gdy stanę do walki. Może wtedy wygram życie…

Ale nie dzisiaj. Nie teraz.





…mówiło serce…

25 10 2008

“Nawet jeśli czasem trochę się skarżę – mówiło serce – to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie. Obawiają się sięgnąć po swoje największe marzenia, ponieważ wydaje im się, że nie są ich godne, albo, że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostały na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki.”

Paulo Coelho





…podobnym być do skały, jak posąg (…) samotnie stać…?

24 10 2008

To teraz tak bardziej poważnie i bardziej konkretnie.

Co u mnie? No studiuję sobie. Zajęć sporo w tygodniu, więc czasu dla siebie mam mało. najbardziej zawalone mam pon.-śr. Same prawie wykłady od rana do wieczora. Ale nie narzekam. Bywa ciekawie i bywa nudno jak flaki z olejem. Ale podobają mi się te studia.

Studia przewidują zajęcia wf`u. Czemu nie zapisałam się na szachy? Przynajmniej krzywdy bym sobie nie zrobiła. Po 2gich zajęciam mam już nos zdarty. Dobra, może okulary na nosie, gdy gra się w siatkówkę, nie są zbyt inteligentnym pomysłem, ale do tych mądrych nigdy nie należałam ;) W ogóle kuźwa wszystko mnie boli. Warszawskie tempo mi nie służy…

Dzisiaj zajęć nie miałam, bo wydział integruje się na wyjeździe do Jabłonowca. Więc korzystam i od wczoraj siedzę w domu. Integrować się z nimi nie mam zamiaru, a przynajmniej nie w taki sposób.

Może lepiej dalej nie czytaj…

Nie chcę tu smęcić, ale humor mam zjebany. Znalazłam na dysku zdjecia, których nie powinnam była widzieć teraz. I w najbliższym czasie. “Wszystkie wspomnienia są złudne, bo teraźniejszość jawi je w innych barwach”. Teraźniejszość sprawia, że pamiętamy tylko te lepsze chwile. Dobra, nie tylko… ale smutek, że to się skończyło wciąż pozostaje… A widok jego uśmiechniętej buźki na fotografii nie poprawia sprawy. Przeciwnie.
I to kuźwa teraz, kiedy zbliża się rok od naszego poznania… Już nawet nie chcę myśleć co będzie za 3 tygodnie… :/
Było miło, ale się skończyło. I teraz boli. Niczym wbita zadra.

A jak mi ktoś powie, że po rozstaniu można zachować normalny kontakt, albo co gorsza być przyjaciółmi, w mordę strzelę! I nawet nie próbujcie mi udowadniać czegokolwiek na własnym przykładzie. Nie wierzę w to! Nigdy nie uwierzę!

Żałosna jestem… Łapię doła tak jak wtedy w połowie kwietnia, gdy wszystko się przesądziło… Głupia, głupia, głupia!!!

Chce mi się ryczeć. Ale nie umiem. Po policzku spływa tylko jedna mała łezka.

Potrzebuję bliskości… Nie koniecznie faceta. Przyjaciela. Żeby przytulił. Poczuć, że nie jestem sama w tym pierdolonym świecie. Móc się na kimś wesprzeć. Nie iść cały czas sama…

Może Shrek 2 mi pomoże dzisiaj…





Boisz się?

24 10 2008

“Bać się śmierci, o szlachetni, jest tym samym co mieć się za mądrego nim nie będąc;
gdyż jest to mniemać, że się wie to, czego się nie wie.
Nikt nie wie, czy śmierć nie okaże się największym błogosławieństwem dla ludzkiej istoty,
a jednak ludzie boją się jej,
jak gdyby posiadali niezbitą pewność, że jest największym z nieszczęść.”

Sokrates





Mogę, nie mogę

18 10 2008

“Do Ciebie mogę przyjść ze zgaszonym spojrzeniem,
z brakiem uśmiechu na twarzy,
z oczami co płaczą.
Tylko do Ciebie Mogę taka przyjść…”

Mogę?
Chciałabym.
Nie mogę.
Nie mogę…





oni

11 10 2008

Czy zawsze będę dla nich głupim gówniarzem, który nie ma prawa głosu?!

Tak, jestem wkurwiona!





Próba sił

9 10 2008

Cóż mogę Wam napisać? No studiuję. Zaczynam. Ale początki przyjemne :) Poznaję coraz bardziej moje otoczenie, towarzystwo. To są świetni ludzie.

Dzisiaj odbyło się mini spotkanie integracyjne. Na piwko… W moim przypadku na soczek, wiadomo. Miło się z nimi spędza czas. Chociaż tym razem nie zagrzałam w pubie długo miejsca, bo warunki mi nie pozwalały.

Jakie warunki? Zdrowotne. Od tygodnia chodzę chora :) Grypka mnie się czepiła. Katar, gorączka, gadło. Właściwie teraz to najbardziej gardło. Ledwo dzisiaj mówiłam. Chłopak, który do nas dołączył na koniec jak się odezwałam od razu zapytał czy jestem chora. “Tak, jestem – normalnie nie mam takiego głosu” :P Ale dzisiaj chyba przełom, bo nowe tabletki działają ekspresowo :) Nie dam się głupiemu przeziębieniu! W tej próbie udowodnie swoją siłę.

Z dobrym kolegą się dzisiaj wdziałam. Sporo czasu przegadaliśmy. A daaawno się nie widzieliśmy, tak aby wymienić kilka zdań.

Ach… Jak dobre towarzystwo może poprawić humor! :)

Nie wiem czy tutaj pisałam (moja boska pamięć), ale w ostatnim tygodniu wakacji potrzebowałam kopa. Na rozruch. I się udało. Może wielkiego kopa nie było, ale czuję się świetnie. Studia się zaczęły, towarzystwo się znalazło, to co mam marudzić? :) Podobno to najlepszy okres mojego życia. I ja w to wierzę. I będzie najlepszym. Chcę mieć wspomnienia, na przyszłe lata :)

Do akademika też się przyzywczaiłam w miarę. Mały remoncik i będzie dobrze. :)

A, wiecie, kontakty z bratem się poprawiły. Jak do tej pory mało ze sobą rozmawialiśmy, a teraz to on się bardzo interesuje moimi poczynaniami. I pomaga na uczelni, i jak teraz chora jestem to dzwoni z “dobrą radą” (żeby do przychodni nie iść :D). Jestem w szoku. Ale to miłe. Przynajmniej wiem, że mam brata a nie przyssanego do kompa człowieka, do którego nie można się odezwać… :)

Jutro powrót do domu znowu.

Jak będę się lepiej czuła to może wynudzę wyjście na koncert w sobotę? Bardzo bym chciała… Ale moja mama robi się cięta na te moje wyjścia :P Trzymajcie kciuki ;)