Kolejny raz kilka słów o sobie.
“Kobieta silna jak siły przyrody. Może ma nieco męski charakter, ale potrafi skutecznie działać. Startuje jak strzała, albo jak skowronek. Jest choleryczką i lepiej jej nie drażnić.
Lubi kontakt z otoczeniem, ale nie ulega wcale wpływom. Jej charakter dojrzewa bardzo wcześniej, przez co skraca się czas beztroskiej młodości. Jest zaborcza i przekorna.
Jest despotyczna dla siebie samej, jak i dla otoczenia. Nieraz chciałoby się, aby była bardziej ludzka.
Ta kobieta odpowiada na wszelkie ataki w sposób, który może zbić z tropu.
Aktywność jest dla niej celem życia. Gdy postawi sobie jakiś cel, zrobi wszystko, aby go osiągnąć.
Intuicja? Nie chce o niej słyszeć. Intuicja jest dla niej rezygnacją z inteligencji i kartezjańskiego umysłu.
Nie jest wylewna, a raczej nieufna: obserwuje, czekając, aż inni zrobią pierwszy krok.
Zmysłowość to dla niej przede wszystkim łakomstwo: dobrze zjeść, chrupać słodycze, czekoladki. Wobec mężczyzn wykazuje pewną agresywność. Przywiązuje dużą wagę do małżeństwa, które jest dla niej sposobem awansu społecznego. Nie ufa innym kobietom.
Traktuje jako przeciwników, albo i wrogów, wszystkich współzawodniczących z nią w działaniu. Ale jeśli trzeba wykroczyć poza stadium agresji i współdziałać z innymi, to jest towarzyska, dopóki to nie szkodzi jej interesom.
Tak, ta kobieta nie jest istotą łatwą w pożyciu, ale posiada taką wolę robienia wszystkiego dobrze, odnoszenia sukcesów, że należy chylić przed nią czoła. To zresztą robią niektórzy mężczyźni… jednocześnie biorąc nogi za pas!”
Sympatycznie, prawda? ;)