A było już tak dobrze. Nic mnie nie ruszało. Nawet te myśli… chociaż były, nie wywierały takiego wpływu. A teraz… Przeszłość mnie znowu dopada… Tak wiele słów mi przypomina o wszystkim. Nie umiem się uwolnić. Nie umiem zapomnieć o tym co było… A cisza mnie dobija. Nie dosłowna. Przecież cicho nie jest, wciąż muzyka gra, ale milczenie… A muzyka, Iry nie daję rady słuchać.
Wychodzi na wierzch moja słabość :/ Kurwa…
Nie oczekuję pomocy. Nie chcę jej. I tak nikt mi nie pomoże… Chyba tylko czas… Przyszłość… To co z nią przybędzie…