Huśtawka. Raz radość z byle głupoty, za chwilę przygnębienie. Wszystko mnie drażni. Łatwo mnie wyprowadzić z równowagi teraz. Agrr…! Sama nie wiem na co się wkurzam w tym momencie. Na siebie? Na facetów? Chyba tak… Szlag mnie trafia przez nich.
Kobieta powinna stwarzać sytuacje,
a mężczyzna je wykorzystywać.
Gilbert Cesbron
Nie wydaje mi się, że to wesele jest za trzy dni… Może nie chcę. Chciałam, żeby to wyglądało inaczej. Ten jeden raz nie czuć się samotna… Zwłaszcza w takiej sytuacji.
Nie wyszło… Trudno. Mam tylko nadzieję, że to nie była głupia wymówka. Bywa. Może znajdzie się ktoś miły na weselu…?
Zresztą mam to w głębokim poważaniu. Widocznie tak ma być. Życie uczy pokory, nie? Bleh…
A tak z innej beczki… Wczoraj był półfinał Eurowizji. Polska reprezentacja to Isis Gee, cz jak to tam się pisze. Szczeka mi opadła jak ogłosili wyniki. Ona przeszła? oO Wybaczcie, ale ja jej w ogóle nie rozumiałam. Jak dla mnie to ona strasznie niewyraźnie śpiewała… Ale nieważne.
Reprezentacja Finlandii mnie powaliła ;) Lekko się uśmiechnęłam, gdy zobaczyłam długowłosych panów w skórach tudzież w gołymi torsami. No bo cóż, fani Lordi? I o ile wygląd był oryginalny to już wykonanie pozostawiało wiele do życzenia. Muzyka jeszcze jeszcze, ale wokal… Nie pasował. Przynajmniej moim zdaniem. Za wysoki. Wyglądali tak… “groźnie”, ale ich wykonanie mnie rozśmieszyło. Bywa, nie?
W sobotę finał, ale ja wolę go nie widzieć….