Nie bardzo mam czas pisać. Wrażenia? Deko mieszane. Niby fajnie, ale nie do końca tak jak powinno być.
Dużo pracy. Ręce mnie bolą od tej kosiarki. Ale co…? Zastaw się, a nie daj się :) Efekt pracy cudoo… A przed poświęceniem pól powtórka będzie. Trawka odrośnie to znowu będę się męczyła. Ale warto. Dla własnej satysfakcji.
A to dla was zdjęcia.
To chyba najlepsze zdjęcie z całego wyjazdu… Przynajmniej jak dla mnie…
Aparat mi fiksował. Za ciemno było i się ciął… Ale w czwartek wyniesiemy je do światła i będzie lepiej widać.
One są cudowne… Takie delikatne, mięciutkie, puszyste… Chciałoby się nie wyjmować z ręki…
Wracam do pracy.
Do robie ciasteczek na wesele.
Ciekawe ile dotrwa do soboty? ;)
Czasu mamy za mało…

