Pusty dzień

18 05 2008

Samotny wieczór. Mamuśka w szkole. Brat już pojechał parę godzin temu… Tylko ja i komputer. Bywa…

W najbliższych dniach mnie nie będzie. Jak już, to przelotem.

Plan na następne dni? Proszę bardzo:
1. Poniedziałek – Suchodół. O 9.00 odjazd.
2. Wtorek – Suchodół. O 15.00 powrót.
3. Środa – prace domowe przed weekendem.
4. Czwartek – Boże Ciało – Mordy, Suchodół Wielki.
5. Piątek – przygotowania do wesela.
6. Sobota – wesele (fatum? ktoś na górze chce żebym zawsze chodziła na nie sama…?)
7. Niedziela – poprawiny w Stoku Ruskim.
8. Następny tydzień – Suchodół Wielki.

Wiem, dziwna jestem. Myślcie sobie co chcecie, ja i tak wieś lubię. Prawie zawsze.

Nevermind…

Być zagadką, której nikt nie zdąży zgadnąć nim minie czas…