17.05.2008r.

17 05 2008

Dzisiaj zaniosłam to zdjęcie do wywołania. Jak wrócę z Suchodołu to odbiorę. Antyramę już też mam. To będzie tegoroczny prezent dla Mamuśki. Tak inaczej niż zwykle…

A dla Tata… Widziałam ładną ramkę drewnianą na 3 zdjęcia. Prosta, ale podobała mi się. Tylko na nią to Rafał mi musi trochę kasy dać, bo ciut kosztuje. Wtedy się wywoła 3 zdjęcia – moje, mamy i Rafała. Na pewno mu się spodoba.

A to po dzisiejszym spacerze. Kwiaty przynajmniej nie uciekają przede mną.
Na placu Sikorskiego jakiś zespolina się męczył… Nie wiem co to było. Żadna rewelacja. Wszystko na jedno kopyto zrobione. I wokalista jakiś dziwny. Na tekst “No to trochę przyspieszamy” zaczynali grać wolniejszy kawałek. (O co chodzi?) Kilka ich zdjęć jest, może ktoś zna ich? Nieważne. Później kiciuś robił za modela. Ładny. To też tam jedno zdjęcie jego jest. No a na koniec kwiaty… A no i konie ze stadniny, ale schowały się za wcześnie… 2h zeszło przynajmniej, mniej nudny dzień… I uwagę pochłania. Echh…