Komunia Weroniki

11 05 2008

Tutaj najważniejsza pani dnia dzisiejszego – Weronika. Wraz z nią Maryś i ja :)

Nie będę wrzucała tu więcej zdjęć bo to zbyt wielkiego sensu nie ma. Pozostałe opublikowane są na Picasie, więc klikaj w to i oglądaj. Tylko uprzedzam, że sporo to zajmuje, bo są większego rozmiaru niż zazwyczaj te, które publikowałam.

Zmęczona jestem. Te dzieciaki niby są fajne, ale nie nadążam za nimi. Nie to że nie daje rady, bo aż tak źle ze mną nie jest, ale nie chce mi się. Nie ta kategoria wiekowa już. Zresztą one też już mnie wszędzie ze sobą nie ciągną, jestem dla nich za poważna… :P

Pogoda pięknie dopisała. Opaliłam się nawet ;) W końcu pół mszy stałam na słońcu, a później sporo czasu spędziłam na dworze, więc słoneczko robiło swoje. Ale to dobrze, bo zawsze jestem blada…

No i właściwie to tyle. Najchętniej to teraz bym się przespała, ale lepiej nie, bo to nocka z głowy…

Miłego popołudnia :)