Po

3 05 2008

Zmęczona. Nie pracą, pogodą. Humor też niezbyt dopisuje… Ale cieszę się z tego czasu. Te potwory to małe Kuleczki. Cudowne. Wiecie jaką mają cudną, aksamitną sierść? Mmm… Dopiero co otworzyły oczy. Już nie mogę się doczekać aż zaczną łazić. Słodkie szkraby. A mamusia dobra, pilnuje maluchów. Sama jeszcze mała… W ostatnich czasach coraz więcej młodych mam…

No a dzisiaj powrót. To zdjęcie jest boskie. Może powinna na środku ostrość być lepsza, ale i tak pierwsze takie fajne mi się udało.

A za dzień matura. Nie wydaje mi się że to już. Niedługo papiery do Warszawy zawieźć. A później… jak się dostanę to w świat… Kurde, ale to życie leci…