Weekend 15.03.08r
16 03 2008Wtedy jeszcze w miarę normalnie… Ale wchodząc przed 23 do domu nie miałam już siły na nic… Ale skoro ten “obiad” miał być o 18 to nie mogłam wrócić wcześniej… Miło było. Pośmiać się przy tych ludziach. Chociaż fakt, rozmawiając z nimi trzeba nieco przestawić swój sposób patrzenia na świat, swoje poczucie humoru. Ale to nie problem… Tyle czasu już w życiu z nimi spędziłam, że Miśkowe głupoty już mnie nie zwalają z krzesła :)
Komentarze : Komentarzy: 2 »
Kategorie : Zdjęcia, Życie
