?

29 02 2008

Nie pytam Cię jak zacząć dzień
Schowana w ciszy modlę się
Mówiłeś mi żyj, mówiłeś mi walcz
Co powiesz, kiedy sił mi brak?





Oczy

29 02 2008

obraz-169.jpg

Czy te oczy mogą kłamać…?





Rozmyślenia 2

28 02 2008

Jak mam wyznać jej że była tylko zabawką tu…

Jeśli ktokolwiek miałby mi to powiedzieć, to najlepiej krótko, zwięźle i na temat. Szybko, bez owijania w bawełnę. Wtedy odwrócę się na pięcie i odejdę. Więcej mnie nie zobaczy, nie usłyszy… Nigdy.

Twym słowom nie uwierzy już nikt…

Pokłady mojej cierpliwości są ogromne. Nawet sama nie wiem gdzie się kończą. Zaufanie? Może czasem zbyt pochopnie pokładam w kimś ufność. A jak się zawiodę? Wybaczam. Ale… Wszystko ma granice. Człowiek powinien uczyć się na błędach, dlatego nie wybaczam dwa razy tego samego przewinienia…

Wiem, że nie jestem święta. I do aniołka dużo mi brakuje. Ale mam zasady, których nie łamię. Zmieniam się. Tylko może nie tak jakbyście tego chcieli. Z dnia na dzień co raz bardziej wredna, co dzień mniej przyjazna i bardziej chamska. Tak, tak. To właśnie ja. Nie odczuwasz tego? Ciesz się. Może dla Ciebie jestem inna…?





Nóż

25 02 2008

Kiedyś kupię nóż
I powyżynam wszystkich w koło
Kupie nóż
Zostawię tylko dwoje
Tylko ja i Ty
Ja i Ty

569.jpg





Kolekcja chmurek

23 02 2008

obraz-158.jpg

Nr 29





189

22 02 2008

Znowu nie potrafię zatrzymać płynących łez…

Uwierz, że nie jestem dobrą kobietą, to kolejny na to dowód…





Szklana kula

21 02 2008

Czasami mam wrażenie jakbym się wyłączała. Siedzę sobie, cały czas wiem co się dzieje, rozmawiam, słucham itd i nagle… Milknę. Niby słyszę co się dzieje, wszystko rejestruje, ale… jakby się działo za szklaną kulą, która mnie otacza. Dzisiaj np. Leże na łóżku, rozwiązuje krzyżówki. Obok siedzi mama. Kończą się Fakty, Uwaga… Zmiana pozycji na siedzącą. Tępym wzrokiem zaczynam wpatrywać się w ekran telewizora. Mama cały czas do mnie mówi. Słyszę. Reaguję ledwie zauważalnym poruszeniem, czasem lekkim uśmiechem… Nic nie mówię. Myślę? Ale o czym? Jakiś taki dziwny stan odrętwienia. Czuję tylko świdrujący ból w biodrze, który jeszcze przed chwilą skutecznie uniemożliwiał mi chodzenie. Ale to też jakby moje biodro było gdzieś obok mnie, ból nieco przyćmiony jakby mgłą. Staram się słuchając mamy, słyszeć co mówią w tv. Rejestruje oba źródła dźwięku. Rozróżniam co jest czym. Nie wiem jak to opisać… Szklana kulka. Serio. I z zewnątrz jej raczej nie przebijesz… I nagle “pstryk”. Potrząsam delikatnie głową. Rozglądam się po pokoju. Znowu normalnie… Przecieram oczy. Spać mi się chce. Nagle sen odpędza przeszywający ból biodra. Aż cholero, nie dasz mi spokoju… Podnoszę się powoli. Po pierwszym kroku chwieję się. Cóż… obijając się o ściany jakoś idę do kuchni, później do pokoju do kompa. Znowu jest normalnie…

Czekoladę dzisiaj dostałam. Z orzechami. Miło, chociaż jak jest podły humor to i orzeszki w czekoladzie go nie poprawią…





Róża

19 02 2008

___one_love____by_kiss_from_the_rose.jpg





Rozmyślanie

18 02 2008

“Bo miłości nie zdobywa się łzami ani słowem… Lecz szacunkiem i szczerością…”

Maciej Misiura