Nie pytam Cię jak zacząć dzień
Schowana w ciszy modlę się
Mówiłeś mi żyj, mówiłeś mi walcz
Co powiesz, kiedy sił mi brak?
?
29 02 2008Komentarze : 1 komentarz »
Kategorie : Myśli
Rozmyślenia 2
28 02 2008Jak mam wyznać jej że była tylko zabawką tu…
Jeśli ktokolwiek miałby mi to powiedzieć, to najlepiej krótko, zwięźle i na temat. Szybko, bez owijania w bawełnę. Wtedy odwrócę się na pięcie i odejdę. Więcej mnie nie zobaczy, nie usłyszy… Nigdy.
Twym słowom nie uwierzy już nikt…
Pokłady mojej cierpliwości są ogromne. Nawet sama nie wiem gdzie się kończą. Zaufanie? Może czasem zbyt pochopnie pokładam w kimś ufność. A jak się zawiodę? Wybaczam. Ale… Wszystko ma granice. Człowiek powinien uczyć się na błędach, dlatego nie wybaczam dwa razy tego samego przewinienia…
Wiem, że nie jestem święta. I do aniołka dużo mi brakuje. Ale mam zasady, których nie łamię. Zmieniam się. Tylko może nie tak jakbyście tego chcieli. Z dnia na dzień co raz bardziej wredna, co dzień mniej przyjazna i bardziej chamska. Tak, tak. To właśnie ja. Nie odczuwasz tego? Ciesz się. Może dla Ciebie jestem inna…?
Komentarze : Komentarze są wyłączone
Kategorie : Myśli
Nóż
25 02 2008Kiedyś kupię nóż
I powyżynam wszystkich w koło
Kupie nóż
Zostawię tylko dwoje
Tylko ja i Ty
Ja i Ty

Komentarze : Komentarzy: 4 »
Kategorie : Myśli
189
22 02 2008Znowu nie potrafię zatrzymać płynących łez…
Uwierz, że nie jestem dobrą kobietą, to kolejny na to dowód…
Komentarze : Komentarze są wyłączone
Kategorie : Myśli
Szklana kula
21 02 2008Czasami mam wrażenie jakbym się wyłączała. Siedzę sobie, cały czas wiem co się dzieje, rozmawiam, słucham itd i nagle… Milknę. Niby słyszę co się dzieje, wszystko rejestruje, ale… jakby się działo za szklaną kulą, która mnie otacza. Dzisiaj np. Leże na łóżku, rozwiązuje krzyżówki. Obok siedzi mama. Kończą się Fakty, Uwaga… Zmiana pozycji na siedzącą. Tępym wzrokiem zaczynam wpatrywać się w ekran telewizora. Mama cały czas do mnie mówi. Słyszę. Reaguję ledwie zauważalnym poruszeniem, czasem lekkim uśmiechem… Nic nie mówię. Myślę? Ale o czym? Jakiś taki dziwny stan odrętwienia. Czuję tylko świdrujący ból w biodrze, który jeszcze przed chwilą skutecznie uniemożliwiał mi chodzenie. Ale to też jakby moje biodro było gdzieś obok mnie, ból nieco przyćmiony jakby mgłą. Staram się słuchając mamy, słyszeć co mówią w tv. Rejestruje oba źródła dźwięku. Rozróżniam co jest czym. Nie wiem jak to opisać… Szklana kulka. Serio. I z zewnątrz jej raczej nie przebijesz… I nagle “pstryk”. Potrząsam delikatnie głową. Rozglądam się po pokoju. Znowu normalnie… Przecieram oczy. Spać mi się chce. Nagle sen odpędza przeszywający ból biodra. Aż cholero, nie dasz mi spokoju… Podnoszę się powoli. Po pierwszym kroku chwieję się. Cóż… obijając się o ściany jakoś idę do kuchni, później do pokoju do kompa. Znowu jest normalnie…
Czekoladę dzisiaj dostałam. Z orzechami. Miło, chociaż jak jest podły humor to i orzeszki w czekoladzie go nie poprawią…
Komentarze : Komentarze są wyłączone
Kategorie : Myśli, melancholia
Rozmyślanie
18 02 2008“Bo miłości nie zdobywa się łzami ani słowem… Lecz szacunkiem i szczerością…”
Komentarze : 1 komentarz »
Kategorie : Myśli


