30.11.06r

30 11 2006

Nasz zespół robi się coraz większy. Teraz jest ok. 25 dziewczyn i 8 chłopaków :) Miło jest. Super atmosfera. Można się pośmiac, pogadac (ale po próbie, bo w czasie ma byc cicho), powariowac. Fajna rzecz na oderwanie się od problemów. Chociaż gdy jest chwila oddechu wszystkie myśli powracają… Niestety…

Stany ducha dzielę na:
-wielka euforia
-radosc
-dobry nastrój
-brak nastroju (niewesołosc)
-zły nastrój
-dół
-bezdenna głębina smutku.

I może się wydawac że poszczególne nastroje się prawie niczym nie różnią, ale dla mnie ta różnica jest ogromna. Dziś na przykład Krystian zapytał czemu jestem smutna. Otóż smutna nie byłam – po prostu nie byłam wesoła ;) Troche to dziwne, wiem, ale wkońcu opracowane przeze mnie, więc takie miało byc widocznie. Ale fakt nie jest mi zbyt dobrze dzisiaj… Tato miał przyjechac. Ale zadzwonił że jeszcze z tydzień popracuje… Szkoda… Strasznie tęsknie…. :(

3312591.jpg





28.11.06r

28 11 2006

Hmm… Miliony myśli na sekunde. Niektórych nawet nie zdąrzę “złapac”. Głowę przepełniają sprawy, które czasem przyprawiają o dreszcze, smutek, radosc, zadumę. Czy można chociaż na parę chwili się tak wyłączyc. Nie myślec o niczym… Miec pustkę w głowie… Ciszę… Da się tak? Powiedz mi jak…?

Czemu to wszystko siedzi we mnie? Czemu takie myśli ogarniają mój umysł? Dlaczego teraz?! Dlaczego właśnie mnie?! Nie chce ich! To przez nie ta żyletka staje się co raz pięknięjsza! To przez te myśli co raz częściej trzymam ją w dłoni…! Nie chce…!

357.jpg





Łzy…

26 11 2006

Zamykam oczy.

Spod powiek wypływają łzy.

Płynął powoli.

Ściekają po policzkach.

Nikt ich nie otrze…

Gorzkie łzy rozpaczy…

2621.jpg

 





25.11.06r

25 11 2006

Niedawno wróciłam ze wsi. Niby tylko parę godzin, ale po tym pobycie czułam się lepiej. Świeże powietrze, zapach lasu, kochane zwierzaki, rodzina… Najbardziej to się lubię z tymi Miśkami bawic… One są takie dobre… One mnie nie skrzywdzą, wręcz przeciwnie – obronią przed niebezpieczeństwem. Wysłuchają w razie potrzeby. Pospacerują ze mną. A te ich oczy… Czemu wszyscy ludzie nie mogą byc tacy jak te zwierzaki…? Wierne, oddane, kochające…?

1107.jpg





Welcome

24 11 2006

Przenosiny zakończone wstępnie. I z tego miejsca pragnę ogromnie podziekować Tomkowi, który przetłumaczył znaczą część rzeczy i ogólnie pomógł mi w tworzeniu podstawy :) Dziękuje!

Tutaj mam więcej swobody, chociażby co do wyglądu. Po za tym jest tu więcej opcji niż na tenbicie… Z czego się bardzo cieszę.

Wkrótce to miejsce nabierze tempa i mam nadzieję, że będzie miało taki sam (bądź większy) urok niż poprzedni blog.

Pozdrawiam.

1013.jpg